22:00 Gorące powietrze. Ponad 30 stopni. Wylądowaliśmy. Jesteśmy gotowi na odkrywanie nowych lądów w świecie nowoczesnych technologii. Od razu po wyjściu z samolotu poczułem, że panuje tu inna atmosfera niż ta, do której przywykłem w Polsce - nie tylko pod względem temperatury. Zapowiada się ciekawie. I nie myliłem się.
Kto da więcej? Rozpoczyna się czas licytacji
Gdybym miał opisać miejsce, do którego trafiłem w trzech słowach, bez wahania powiedziałbym: więcej, większe i bardziej serdeczne. Stawiając pierwsze kroki w nowym kraju, odniosłem wrażenie, że Amerykanie lubią duże rzeczy: samochody, budynki, hotele i centra konferencyjne. Na niebie słońce w całej okazałości, a dookoła otwarci i pomocni ludzie. Każdy chętnie pomoże, wskaże drogę i odpowie na wszystkie pytania.
Już wiem, że ta podróż będzie owocna. W końcu przyjechaliśmy tutaj, aby nawiązać nowe kontakty w świecie IT. Naszym celem jest konferencja IT Expo, która jest jedną z największych w Stanach Zjednoczonych. Jesteśmy gotowi na odkrywanie nowych rynków.
Czego mogę się spodziewać? Wielu wystawców i nowych możliwości rozwoju w przyszłości.
Co zyskuję? Jeszcze więcej nowych potencjalnych klientów, do których możemy dotrzeć. Ponad 300 zaawansowanych technologicznie firm.

Czas start: podbój Florydy
Wydarzenie odbywa się w Fort Lauderdale na Florydzie. Piękne otoczenie i mniej formalna atmosfera sprzyjają nawiązywaniu nowych kontaktów. Zwłaszcza, że wszyscy mamy jeden cel. Skupiamy się na networkingu, pozyskiwaniu partnerów i klientów. Po krótkich rozmowach z innymi wiem, że jest to dla nas bardzo dobre miejsce. Możemy spotkać się twarzą w twarz z ludźmi, którzy potrzebują nas, a my ich. Rozmawiamy o współpracy i wyzwaniach związanych z jej organizacją i komunikacją ze względu na różnice stref czasowych.
Wiem, że to właściwy moment i świetna okazja, aby utwierdzić tych ludzi w słuszności decyzji o wyjściu poza bezpieczną strefę i eksploracji nieznanych rynków europejskich. Dążymy do tego, aby myśląc o wejściu na ten rynek, mieli w głowie jedno słowo: Inspeerity. Najważniejsze jednak dopiero przed nami.
America Express: skuteczne uczenie się na błędach innych
Rozmawiam z firmami, które już współpracują z polskimi i europejskimi przedsiębiorstwami. Zdobyłem cenne informacje o tym, co działa, jest efektywne, przynosi realną wartość i co warto wdrożyć również w naszej firmie. Wiem już, czego nie powinniśmy robić, a co nie działa. Ta wiedza pozwoli mi uniknąć błędów innych. Poznaję nowe projekty rozwojowe i ludzi, którzy mogą być naszym wsparciem w pracy dla klientów z USA. Po zapoznaniu się z pozostałymi uczestnikami konferencji, nadszedł długo wyczekiwany przeze mnie moment. Nadszedł czas na warsztaty i wykłady.
Warsztaty i prelegenci: nowe spojrzenie na nowoczesne technologie?
Zauważyłem, że większość warsztatów i wystąpień skupiała się na post-pandemicznej rzeczywistości i nowym podejściu do pracy zdalnej i hybrydowej. Bez wątpienia Amerykanie wiedzą, że rynek w tych obszarach zmienił się nieodwracalnie. Wiele firm, z którymi rozmawiałem, nie dba już o to, czy ich pracownicy pracują z biura, domu, innego stanu, kraju czy kontynentu. Może to być nawet słoneczna plaża.
Najważniejsze dla nich jest to, że wykonują swoją pracę. W czasie pandemii nauczyli się, że praca zdalna może być nawet bardziej wydajna niż praca w biurze. Jest jednak zupełnie inna i wymaga zupełnie innego podejścia, stylu komunikacji i nawyków. Ale daje im dostęp do większej puli talentów, w wielu przypadkach nie tylko tańszych, ale i lepszych ludzi. Byłem bardzo dumny, gdy usłyszałem od jednego z CTO, że najlepsi inżynierowie, z którymi pracował, pochodzili z Polski.
Mój wniosek jest taki, że wszyscy musimy nauczyć się zarządzać naszymi zespołami, aby mogły pracować równie efektywnie w nowych warunkach. Wspólnie omawiamy narzędzia, które mogą pomóc sprostać tym wyzwaniom i zapewnić firmie bezpieczeństwo.
Amerykanie słusznie zauważają, że pandemia przyspieszyła cyfryzację w wielu dziedzinach życia. Jest to szczególnie widoczne w instytucjach rządowych, które stawiały największy opór nowoczesnym technologiom. A to daje mnóstwo nowych możliwości!


Czy sztuczna inteligencja pokonała Amerykanów?
Stany Zjednoczone kojarzą się z nowoczesnością, amerykańskim snem, który wielu z nas chciałoby osiągnąć. Warsztaty i wykłady pokazały mi, że nie jest to takie oczywiste. Amerykanie przyznają, że w obszarze IoT i Smart Cities są daleko w tyle za Europą. Ich celem jest jednak opracowanie najnowocześniejszych rozwiązań, które znajdą zastosowanie również w Europie.
Czy Amerykanie stracili czas i szansę? Być może, ale pamiętajmy, że rozwój technologii to nie sprint, a maraton. Widząc, jak podchodzą do tych tematów i jak duże jest ich zainteresowanie sztuczną inteligencją, myślę, że wkrótce mogą nie tylko nas dogonić, ale stać się jeszcze lepsi.
Czy rzeczywistość okaże się na ich korzyść? Czas pokaże. Ale wiem jedno. Inspeerity jest gotowe do eksploracji kolejnych rynków zagranicznych. Potrafimy słuchać. Tworzymy synergię między tym, co robimy, a tym, czego potrzebują Amerykanie.
Mogę więc powiedzieć, że był to zdecydowanie dobry czas dla mnie, a zwłaszcza dla Inspeerity. I nie zwalniamy tempa.

